Nie jest największą tajemnicą świata, stwierdzenie iż przyszłość leży w rękach ludzi młodych i to od nich kiedyś będzie zależało oblicze naszego kraju, naszego społeczeństwa etc. Można by więc snuć domysły jakich to kiedyś będziemy mieć polityków, co zmieni się w postawie tzw. „elit władzy”, czy przyszłym szarym obywatelom będzie się żyło lepiej niż to jest obecnie. Podjęcie podobnej refleksji z pewnością nie może być wolne od obaw, nie będzie też pozbawione wątpliwości co do możliwej poprawy standardów społecznych, możliwości rozwoju kraju, dobrobytu Polaków. Miejmy jednak nadzieję, że obawy nie tylko powinny, ale z całą pewnością ustąpią miejsca pogodnej wizji przyszłości naszego polskiego ogółu, w której znajdzie się miejsce na rozwagę, mądrość, właściwe decyzje, tolerancję i zgodne dążenie do wspólnie wyznaczonych celów. Ktoś się uśmiechnie, ktoś powie: „pobożne życzenia”, kto inny wreszcie pominie sprawę milczeniem. Może to i marzenia, ale marzyć niewątpliwie wszystkim nam wolno, a że do ul. Wiejskiej w Warszawie nieco nam daleko, a z „możnymi tego świata” nie do końca nam po drodze, snujmy wizje nieco przyziemniejsze, nieco nam wszystkim bliższe. Skoro rzucił los w jedno miejsce kilka setek ludzi i nazwał ich łysogórzanami, przekonajmy się o czym owi łysogórzanie marzą, co chcieliby za kilka lat oglądać przechadzając się po swojej Łysej Górze. A jako się rzekło na początku – w młodości jest prawdziwa siła, toteż właśnie młodych zapytaliśmy o przyszłość naszej małej ojczyzny. Na pytanie: Jaka będzie Łysa Góra za kilka lat? odpowiedzieli najmłodsi uczniowie naszej szkoły podstawowej. Każda odpowiedź jest barwna, każda odpowiedź jest pełna ekspresji a przede wszystkim odznacza się niemałą dozą wizjonerstwa. Przyjrzyjmy się zatem plastyczny pracom najmłodszych mieszkańców naszej miejscowości i przekonajmy się jaka jest Łysa Góra przyszłości.
Jak można dostrzec dzieci rozumieją doskonale, że tradycja zawsze winna iść w parze z nowoczesnością. Wg młodych artystów istnieją elementy naszego krajobrazu, które powinny niezmiennie trwać i być chlubą Łyse Góry. Wiele rysunków w centrum zainteresowania stawia nasz już ponad osiemdziesięcioletni kościół parafialny. W innym przypadku dzieci zdają się zabierać jednoznaczny głos w sprawie przyszłości szkoły „na pagórku” , która za kilka lat nadal ma tętnić życiem… i pozostaje wierzyć, że te akurat prognozy nie miną się z prawdą. Nie jest też obojętny dzieciom los słynnej niegdyś i jakże mocno wpisanej w obraz Łysej Góry „Kamionki” . Czyżby dzieci na równi z dorosłymi (a może i lepiej) rozumiały jak ważne jest funkcjonowanie tego przeżywającego długoletnie kłopoty zakładu?
Autorzy prac wybiegając w przyszłość dostrzegają również znaczenie ekologii w życiu każdego człowieka troszcząc się, by przyszłe pokolenia nie były pozbawione możliwości z obcowania z powszechnie występującą zielenią. Wśród zaprezentowanych pomysłów pojawiają się wizje na wskroś futurystyczne jak np. metro, którym jakoby łysogórzanie mieli się w przyszłości poruszać bez konieczności odwiedzania stolicy naszego kraju, w której skądinąd metro powstaje dość opornie. Jak się okazuje główna ulica naszej wsi może również stać się areną profesjonalnych wyścigów samochodowych, co być może przy pojawieniu się odpowiednich chodników nie będzie musiało oznaczać dramatu dla pieszych. Na nowopowstałych parkingach znajdą się miejsca zarówno dla bolidów rodem z formuły pierwszej, jaki i specjalnie wyznaczone miejsca dla niepełnosprawnych, co pięknie świadczy o wrażliwości najmłodszych. Na szczególną uwagę zasługuje jednak cecha wspólna dla wielu rysunków. Otóż łysogórscy uczniowie z pełną świadomością stawiają na powstanie w przyszłości w Łysej Górze miejsc, w których mieszkańcy wsi będą mogli aktywnie wypoczywać. Siłownia, biblioteka, lodowisko, basen, teatr, kino, park, place zabaw,łysogórski McDonalds i miejsce w którym można spożyć smaczną „piccę” to zapewne nie jedyne pomysły naszych pociech. Jak jednak łatwo zauważyć wszystko ogniskuje się wokół tworzenia atrakcyjnego centrum wsi służącego wszystkim jej mieszkańcom.
W czasie kiedy tak wiele mówi się o niewłaściwym postępowaniu młodzieży, kiedy potępia się używanie przez nią alkoholu i trochę bezsilnie protestuje przeciw przejawom bezmyślnego wandalizmu, może warto wsłuchać się w głos tych ,którzy kiedyś staną się dorosłymi łysogórzanami. Ich diagnoza jest jasna: wieś musi żyć, żyć takimi działaniami, które dają młodym wartościową alternatywę dla bezczynności, która często podpowiada niekoniecznie dobre sposoby na nudę i zmusza np. by okupować przystanki autobusowe, których remontowanie pochłania rokrocznie niemałe środki, czy też stawiać głównie na taką rozrywkę, która kończy się… bólem głowy. Chyba dobrze potraktować ten głos najmłodszych jako głos rozsądku.
Piotr Matura
Poniżej zostały zaprezentowane rysunki wraz z nazwiskami autorów (niestety nie wszystkie udało się ustalić).
Serdecznie dziękuję Pani Urszuli Maturze za zachęcenie dzieci do wykonania rysunków i udostępnienie prac.